Nareszcie! Za chwilę wyjazd i wreszcie beztroskie dni! To czas kiedy część z nas wyjeżdża za granicę i gdzieś pomiędzy plażą i zwiedzaniem pojawia się moment i potrzeba na komunikację w innym języku, najczęściej angielskim. Ale dziś nie o nas, dorosłych mowa, lecz o naszych dzieciach.

Czy wakacje to dobry moment na zajmowanie się językiem?

Moim zdaniem, NAJLEPSZY! Ale wcale nie chcę namawiać was na to, aby zapisywać dzieci na wakacyjne kursy! Nie! Nie! Absolutnie nie! Chcę was namówić na świadome zwrócenie uwagi na coś zupełnie innego.

W jednych z naszych wpisów wspominałam już o tym, że nasz mózg potrzebuje na codzień takiego czasu ‘pomiędzy’. To czas wyciszenia, obserwacji a dla mózgu czas na reorganizację tego co przed chwilą przyswajał. W ten sposób nowa wiedza integruje sie z tym co już wcześniej wiedzieliśmy i trafia do głębszych struktur pamięci.

Na podobnej zasadzie potrzebujemy wakacji. To czas na regenerację, przeorganizowanie i zrelaksowanie tego co nagromadziło się w ciągu całego roku. Dlatego też, wakacje to nie jest właściwy moment aby do czegoś zmuszać. “Przez wakacje on wszystko zapomniał!” – stwierdzają czasem zmartwieni rodzice a nawet nauczyciele. To dobrze! To świetnie! Bo teraz wypoczęty, zregenerowany mózg dużo efektywniej będzie tą  wiedzę i umiejętności sobie przypominał, wydobywał i integrował z zupełnie nowym zagadnieniami.

To co tak zupełnie odpuścić? Nic, absolutnie nic nie robimy? No, nie! To jest ten idealny czas kiedy możemy wykorzystać okazję i popracować nad ogromnie ważnym FUNDAMENTEM – motywacją! Co jest absolutnie cudowne, tu możemy zadziałać zupełnie bezboleśnie i mimochodem, relaksując się na wakacjach! A jak? Już tłumaczę!

Wybierz ciekawe miejsce

Wyjazd do Londynu? Do Legolandu? Na grecką plażę? Na międzynarodowy obóz językowy? Wybierając miejsce, które sprawi radość twojemu dziecku i oczaruje je zaszczepiasz w nim ciekawość i chęć poznawania świata. Dzieci widzą, że podróż to coś co sprawia przyjemność a jednocześnie wiąże się z komunikowaniem. Po drodze poznajesz przecież ludzi i załatwiasz drobne sprawy. Obcy język nabiera zatem dla dziecka realnego znaczenia. To już nie tylko piosenka z lekcji, to sposób w jaki kupię sobie butelkę wody.

Pokaż jak TY używasz języka

Gdy jesteście razem na wakacjach pokaż dziecku jaka wartość wypływa z komunikowania się w języku obcym. Porozmawiaj chwilkę z napotkanymi ludźmi, z obsługą w sklepie, dopytaj o coś w punkcie informacyjnym. Pokaż na swoim przykładzie po co uczymy się języka i jakie przyjemne i ważne korzyści z tego wynikają. Gdy sama podróżuję z moimi córkami często szukam okazji aby one mogły być świadkami mojej rozmowy z napotkanymi osobami lub w przypadku załatwiania różnych formalności. Potem rozmawiamy o tym co zrozumiały lub jak nam to pomogło. Jeśli to możliwe włączajmy nasze dzieci w rozmowy.

Pokaż, że też mogą!

Niezwykłym wzmocnieniem dla naszej motywacji jest wiara w nasz własny sukces i poczucie sprawczości. Nie ma lepszego uczucia, gdy uczymy się czegoś powolutku i zaczynamy odnosić nasze pierwsze zwycięstwa. Coś zaczyna nam wreszcie wychodzić. Pobyt za granicą to niesamowita okazja aby wykorzystać ten potencjał! Jeśli twoje dziecko zna już pytanie “What’s your name?” zachęć je aby zadawało je na placu zabaw, na którym będziecie się bawić (Pamietaj, że jeśli twoje dziecko jest dość nieśmiałe, to ty możesz na początku zamodelować rozmowę). Może to już ten moment, żeby twoje dziecko samo kupiło coś w sklepie, zamówiło napój lub jedzenie gdy jesteście w restauracji? Jeśli twoje dziecko już czyta może zwrócicie uwage na różne napisy, które są dookoła? W niektórych krajach często w restauracjach dzieciom wręczane są kolorowanki z zagadkami w jezyku angielskim, spróbujcie zrobić je razem, a może twoje dziecko da radę już samo? Dla starszych dzieci często nie jest już to kłopotem, tak samo jak zrozumienie przewodnika na wycieczce, czy krótka rozmowa z kimś z innego kraju. Zwracajcie na to delikatnie uwagę doceniając swoje dziecko. Przyjemnie jest usłyszeć od rodzica nawet krótkie zdanie, które ma ogromną moc: “Świetnie sobie radzisz!”

Zwróć jednak uwagę na to, że niektóre dzieci potrzebują więcej czasu aby poczuć się pewnie i bezpiecznie zanim zaczną mówić. Sama jestem tego świetnym przykładem. Gdy byłam dzieckiem przez jakiś czas przebywałam w Kanadzie. Minął grubo ponad miesiąc zanim sama z siebie wydusiłam pojedyncze słowo! Mimo, że rozumiałam bardzo dużo. A zatem tu też warto stosować wakacyjną zasadę! Na luzie! Wszystko przyjdzie w swoim czasie!

autor: Monika Piątek